sobota, 23 kwietnia 2016

Sobotnia Snowflake [1]

Hej!

 Nowa seria. Yaaaaaaaaaaaaaaaaaaay!

Pomyślałam, że blog to dla mnie prócz recenzji i pogadanek miejsce do wygadania się i stworzenia kilku fajnych wspomnień, więc stworzyłam tę serię. Będę w niej po prostu pisała co u mnie, jakie obecnie książki czytam. Czasem posty w ogóle nie będą się pojawiać, bo nie zawsze coś się dzieje. Czasem to będą luźno zebrane myśli kłębiące się w mojej głowie w ostatnim tygodniu lub coś na wzór ulubieńców.

Charakterystyczne będzie to, że posty te nie są jak zwykle planowane (reszta jest zawsze rozpisana w notatniku i kilka razy sprawdzana, czy nie jest zbyt chaotyczna). Taka odskocznia od wpisu umieszczanego w tygodniu :)

(zdjęcie mojego autorstwa z ostatniego spaceru po lesie dla urozmaicenia tekstu)
 
Wesołego dnia książki! I rocznicy śmierci Williama Szekspira! To akurat składa się na wydarzenia u mnie w tym tygodniu. Wraz z przyjaciółkami w czwartek byłyśmy w Multikinie na "Hamlecie" z Benedictem Cumberbatchem. Przedstawienie było genialne. Scenografia, światła, muzyka.... cudo! Na początku nie byłam przekonana do aktorki grającej Ofelię, ale z czasem się przekonałam. I nawet mi na słynnym monologu "Być albo nie być" ruszyło się serducho. Pomysł z nagraniem sławnych sztuk teatralnych jest naprawdę fajny i na pewno pojadę jeszcze na kilka sztuk ;) Polecam śledzić takie wydarzenia na fanpage nazywowkinach.pl.

Przy okazji odwiedziłyśmy Empik. Miałam zamiar kupić "Niezbędnik obserwatora gwiazd" lecz na pech nie było. Skończyłam więc z kolejną książką Kinga. "Pan mercedes" zachęcił mnie bardzo fajnym opisem. Powstrzymując się przed nie kupieniem większej ilości książek, bo mój budżet i tak uszczuplał po "Hamlecie" wyszłam zadowolona.
 
Skoro już tak kulturalnie to może poruszmy jeszcze temat muzyki. Cały tydzień słychałam jednej płyty- "Lao Che dzieciom". Dobra, w moim stylu z fajnymi przemawiającymi do mnie tekstami, nawiązującymi do baśni/zabawek/legend. Niby skierowane dla dzieci, ale z przekazem iście dla dorosłych ;)
 
Co do mang ostatnio czytuję KattLett. Jej mangi nie wszystkim się spodobają, ale warto spróbować, szczególnie że- tak jak mi- mogą się spodobać. Udostępnione są na Centrum Mangi i webkomixy. Polecam tez odwiedzić jej fanpage, gdzie zobaczymy dużo artów ;)
 
Mam nadzieję, że seria się spodoba. To wszystko życzę miłego wieczoru. Ja swój spędzę z ostrymi chipsami, energetykami i "Piratami z Karaibów". Chyba trzeba zacząć się zdrowo odżywiać ;)
Żyjcie!
Snowflake

13 komentarzy:

  1. Bardzo fajna seria, każdy dzień jest inny, ciekawy, czyli bd więcej postów! Jeeej! ^^

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ksiązki Stephena Kinga, są świetne! Od dawna marzy mi się wyjście do teatru - kurczę, muszę się wreszcie wybrać :3
    aroundempty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja koleżanka pożycza mi jeden z komiksów Katt Lett- "Exitus Letalis". Nawet niezły, chociaż autorka nieco przesadnie pokomplikowała tę historię :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja najpierw wolałam spróbować mangi online. Choć większość mang Katt Lett jest tak pogmatwana ja je polubiłam ^^

      Usuń
  4. Mega pozytywny blog!
    Obserwujemy? Zaobserwuj mnie, a na pewno się odwdzięczę!

    http://pastelowa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozytywny post!

    supermama-z-klasa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chętnie dowiem się coś więcej na temat tej książki. Też ostatnio się nad nią zastanawiałam w księgarni :) Daj znać jak przeczytasz!

    http://meengie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł na serie ;) Naprawdę planujesz posty w notatniku :) ?
    Zapraszam- Idoptakowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, lubię je udoskonalać. Poza tym pomysł często przychodzi poza domem, a notatnik i długopis zawsze mam przy sobie ^^

      Usuń
  8. Spędziłaś wieczór tak jak ja wczoraj :D tylko film był inny :)

    OdpowiedzUsuń