sobota, 29 października 2016

Jesienny Book Tag

Hej!
Ostatnio coś dużo tu tagów. ;)
Jesień, to według mnie jedna z najpiękniejszych pór roku kolorowe liście tak pięknie wyróżniają się na tle szarego, mglistego nieba, klimatyczne słabe światło sprawia, że zwykły pokój dostaje niezwykłej aury tajemniczości, a człowiek ma ochotę położyć się pod kocykiem z czymś ciepły do picia i dobrą książką. Poza tym ma się wymówki na długie spanie i niewychodzenie z domu ;) 
Przychodzę więc do was z iście jesiennym tagiem do którego zostałam nominowana przez Wiktora z My BookTown, za co serdecznie dziękuję
Zaczynajmy!
 
 
Kocyk, herbata i książka, czyli powieść idealna na jesienne wieczory.
Myślę, że „Pan Mercedes”  Stephena Kinga będzie idealny. Detektywistyczna powieść rodem z amerykańskich filmów akcji, ale w dobrym tych słów znaczeniu. Wciągająca i zaskakująca oraz ciekawa z tym, że na całą sprawę patrzymy z dwóch perspektyw.
Kalosze i kałuże, czyli książka, która zapewniła Tobie wiele frajdy.
Myślę, że będą to „Zwiadowcy” lekka fantastyka młodzieżowa, którą czytałam dawno temu, bardzo mi się podobała i niedługo mam zamiar do niej wrócić.
Hulający wiatr, czyli powieść, która targała Twoimi emocjami.
„Misery” wywoływało u mnie naprawdę różne emocje. Strach, zaintrygowanie, współczucie, niedowierzanie i chora ciekawość co jeszcze może się tam stać. Serdecznie polecam.
Deszczowa pogoda, czyli ogromny wyciskacz łez.
„Oskar i Pani Róża” to lektur wyjątkowa, pokazująca w skrócie życie człowieka, zmaganie się z chorobą przez dziecko, czerpanie wiele z każdego dnia. Bardzo na niej płakałam i szczególnie zapadła mi w pamięć.
Złota polska jesień, czyli królowa trzeciej pory roku!
Ja po prostu muszę. Książka na którą czekało dużo osób i zdecydowanie jest największą premierą tej jesieni, czyli „Harry Potter i przeklęte dziecko”. Książka, lekka, przyjemna w zapracowanym szkolnym, studenckim okresie,  bo przyznaję, że czas na czytanie się skrócił i siły o wiele mniej.

Do tego wspaniałego Tagu nominuję:
Dolinę Książek
Bookandę

Mam nadzieję, że sprawi wam tyle frajdy co mi. :)

Do następnego postu!
Żyjcie!
Snowflake

10 komentarzy:

  1. chyba podobny TAG już u kogoś czytałam. Pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super świetny post i oczywiście wykonam ten tag na moim blogu. Tak więc pozdrawiam
    Zuzia z
    bookanda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię czytać tagi na innych blogach, ponieważ dzięki nim mogę znaleźć kilka interesujących mnie tytułów. A że po raz kolejny już rzuca mi się w oczy "Pan Mercedes", chyba będzie trzeba za to sięgnąć.
    Pozdrawiam :)
    planeta-recenzji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam żadnej z wymienionych przez Ciebie książek, ale oczywiście Kinga mam w planie :D
    Pozdrawiam cieplutko!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tylko Oskara. Nie płakałam, ale dzięki tej książce zdałam sobie sprawę, że długi/krótki czas to pojęcia względne. Jestem tu pierwszy raz i muszę to powiedzieć - bardzo podoba mi się wygląd Twojego bloga :D
    Pozdrawiam!
    http://lekturia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi wiele frajdy sprawiło czytanie "Mikołajka". Niby książka dla dzieci, ale bawi wszystkich, niezależnie od wieku :D
    Pamiętam jak czytaliśmy "Oskara..." w gimnazjum :) Niestety, ale nie pamiętam już, czy płakałam podczas czytania.
    W końcu udało mi się zrobić Tag, do którego mnie nominowałaś :D
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com/2016/10/babeczkowa-wyliczanka.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że poczytałaś trochę książek Kinga. Ja, jak na razie, postanowiłam trochę od niego odpocząć. Jego styl potrafi bowiem zmęczyć.
    Za Zwiadowców miałam kiedyś chęć zabrać się, jednak po przeczytaniu krótkiego fragmentu książki, zniechęciłam się, gdyż nie podobał mi się klimat; taki dworski, uroczysty, podniosły, chyba wiesz, o co mi chodzi ;)
    Ładnie tu masz. Wpadnę któregoś dnia ponownie ;)
    Pozdrawiam!
    http://magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Żadnej z tych książek nie czytałam xD
    A jak już zapewne wiesz, tej ksiażki HP kijem nie tknę i ni cholery zdania nie zmienię :D
    Oby takich przerw w Twojej obecności na blogu, było jak najmniej! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Też kocham jesień <3
    Z wymienionych tu książek czytałam jedynie "Oskara i panią Różę", ale zupełnie się z Tobą zgadzam - to okrutny wręcz wyciskacz łez.
    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. "Oskar i pani Róża" jak najbardziej!
    Przeczytałabym "HP i przeklęte dziecko", ale raczej sięgnę po polską wersję po powrocie do kraju, zamiast wydawać tysiące na tutejszą wersję angielską albo japońską.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń