środa, 14 grudnia 2016

"Cicha 5" Katarzyna Bonda, Małgorzata Kalicińska, Katarzyna Michalak, Krystyna Mirek, Natasza Socha, Małgorzata Warda, Magdalena Witkiewicz

Święta już niebawem, trzeba zacząć kupować bliskim prezenty, sprzątać i ozdabiać pokój, a przyjemna, radosna atmosfera zaczyna nas otaczać. To chyba był najważniejszy powód by sięgnąć po „Cichą 5”- poczuć świąteczny klimat i jeszcze bardziej oczekiwać tych paru chwil z rodziną przy choince, wsłuchani w kolędy. Czy jednak ta książka spełniła moje oczekiwania i wprowadziła mnie w przedświąteczną ekscytację i oczekiwanie?
„Cicha 5” to zbiór siedmiu opowiadać polskich autorek, które łączy jedynie miejsce- stara kamienica w Warszawie oraz czas akcji, która najczęściej osadzona jest lub chociaż ociera się o święta Bożego Narodzenia. Opowiadania są naprawdę różne, lepsze i gorsze, niektóre mnie zachwyciły i wzruszyły, inne bardzo mi się nie podobały.
Z pewnością dla mnie najlepsze było ostatnie opowiadanie „List do Mikołaja” Magdaleny Witkiewicz przedstawiające historię starszej pani, która spełnia marzenia dzieci. Przeplatane retrospekcjami przedstawiającymi jej okres młodzieńczy było bardzo wzruszające, przesiąknięte duszą i magią świąt. Równie piękne było „Serce” Małgorzaty Wardy o załamaniu po stracie kogoś bliskiego, czy „Wigilijna rzeźba” Krystyny Mirek o walce o rodzinę. Najgorsze dla mnie były „Przypadki senatorowej K.” Małgorzaty Kalicińskiej, w których kompletnie nie mogłam znaleźć świątecznego klimatu.
Opowiadania ograniczała też wielkość, jak to zawsze bywa w zbiorach opowiadań. Uważam, że niektóre z nich, gdyby nad nimi bardziej popracować, rozszerzyć na dłuższą historię mogły być o wiele lepsze.
Teraz coś, co mnie zachwyciło, czyli wydanie. Książka ma piękną, świąteczną okładkę, na górze pokrytą takimi lśniącymi gwiazdkami, które widać dopiero gdy się przechyli książkę (ktoś rozumie o co mi chodzi?!). Na końcu umieszczony jest uroczy obrazek przedstawiający kamienicę, a każde opowiadanie ma przydzielony numer mieszkania w budynku. Dzięki czemu widzimy, że bohater jednego jest sąsiadem bohaterki innej historii, ten sąsiad narzeka na tego itd. Po prostu możemy poznać wszystkich mieszkańców z różnych stron i ich wzajemny stosunek do siebie.
Bardzo  podoba mi się pomysł wypuszczania tych opowiadań, a co za tym idzie promowania polskich autorów, jest bowiem dużo świątecznych zbiorów opowiadań autorów zagranicznych, po które wydaje mi się, że niestety chętniej sięgamy… W tym roku również została wydana taka książka- „Księgarenka przy ulicy Wiśniowej’, rok temu „Siedem życzeń”, a „Cicha 5” jest z 2014r.
Czy opowiadania wprowadzają świąteczny klimat? Myślę, że tak. Niektóre bardziej, niektóre mniej, ale zawierają to świąteczne ciepło na które wszyscy czekamy, wzruszają i wywołują uśmiech na naszych twarzach. Mnie ten pomysł bardzo się spodobał i pewnie za rok kupię kolejny z tych zbiorów opowiadań, które wszystkim polecam.

Moja ocena- 6/10
Żyjcie!
Snowflake

5 komentarzy:

  1. Hej!;)
    Uwielbiam świąteczne opowieści, bo wprawiają w cudowny, świąteczny klimat. Szczerze powiedziawszy nie zaczelam jeszcze czytać żadnej świątecznej ksiazki, ale mam w planach! Musze sie pospieszyć, bo wigilia tuż tuż! O tej ksiazce nie slyszalam, ale w tym roku raczej nie zdaze juz jej przeczytac. Może w kolejny.. kto wie;)
    Pozdrawiam!;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie ciągnie mnie do żadnego typu opowiadań. Zgodzę się z tym, że to śliczna książka! Bardzo świąteczna <3
    Bardzo fajny pomysł z tym, że książkę tę stworzyły tylko autorki :) To wielki plus!
    Aczkolwiek jej nie przeczytam, nie lubię świątecznych opowiadań, ani nic takiego xD
    Buziaki! :)
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja rzadko kiedy sięgam po zbiory opowiadań, obawiam się właśnie tego, że jakaś historia bardzo mnie zainteresuje, a tu nagle jej koniec :/
    Ale pomysł na promowanie polskich autorek jest naprawdę świetny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za zbiorami opowiadań, ale chętnie przeczytałabym to od Małgorzaty Wardy. Polubiłam jej prozę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fuj fuj fuj bleh! Opowiadania mnie odpychają. No chyba, że mam książkę ze zbiorem opowiadań jednego, zaufanego autora. W zasadzie poki co jedynie Pilipiuk i Sapkowski mnie nie zawiedli ;p co nie zmienia faktu, że książka jest śliczna <3 (ja! Ja wiem o co ci chodzi z gwiazdkami!) ale wątpię, żebym po nią sięgnęła. Chociaż przyznam sie, że prędzej przeczytam ten zbiór, niz którykolwiek z zagranicznych ;)
    Buziak ;*
    Q.


    www.doinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń