środa, 7 grudnia 2016

Remigiusz Mróz "Trawers"

Recenzje poprzednich tomów:
 
Stykając się z recenzjami wszystkich tomów zazwyczaj spotykałam się z opinią, że „Trawers” jest najlepszy spośród całej trylogii i stanowi jej idealne zwieńczenie. Przyznam, że obawiałam się zawodu szczególnie, że miałam parę spoilerów. Czy „Trawers” było naprawdę najlepszą częścią? I jak oceniam całą serię?


Akcja powieści rozpoczyna się rok po wydarzeniach ukazanych w „Przewieszeniu”. Sprawa Bestii z Giewontu dawno ucichła, tajemniczych morderstw już nie ma, a kraj żyje nowymi sensacjami. Jedną z nich jest ulokowanie grupy uchodźców w Kościelisku, tylko na przeczekanie, lecz kiedy rozpoczynają się tam dziwne zabójstwa, a w ustach zamordowanych znajdują się syryjskie monety…
To, co niebywale podoba mi się w tej książce to poruszenie tak aktualnego i ciężkiego tematu jakim są uchodźcy, czy ich przyjmować, czy nie. Co wspaniałe, nie mamy tu tylko jednej opinii, a poznajemy różne stanowiska, nawet jednej z nich, Amiry. Książka w jakiś sposób zmieniła moje patrzenie na całą sprawę, mogłam ocenić ją z różnych aspektów na które wcześniej nie zwracałam uwagi.
Wie pan, fascynuje mnie zawsze to, jak krytykujemy Jana Tomasza Grossa i innych, który przedstawiają nas jako nietolerancyjny naród. Jakie larum podnosimy na zarzuty, że niektórzy z nas byli antysemitami podczas wojny. Jak nas to oburza, wręcz nam uwłaszcza. A potem patrzę na to, co się dzieje pod tym liceum, i zastanawiam się, jak to możliwe.
Wracając do fabuły, jej akcja rozpoczyna się rok po zakończeniu „Przewieszenia”. Przyznam, że zaczynając lekturę poczuła m się, jakbym dostała obuchem w głowę. Bohaterowie musieli ponieść konsekwencję niektórych czynów, ale droga, którą wybrał Forst była dla mnie szokiem, choć wiedziałam, że jest do tego zdolny. Od razu ostrzegam: nie czytajcie opisu z tyłu, jeśli nie czytaliście poprzednich części, ponieważ jest tam ogromny spoiler (w ogóle opisy w książkach to zło).
Wywoła pożar, bez dwóch zdań. Ale czy powinien się tym przejmować? Czy będzie jeszcze co gasić? Przypuszczał, że nie. Z jego życia i tak zostały już zgliszcza.
 Sprawą morderstwami w Kościelisku ma zająć się prokurator Wadryś-Hansen, która już od pierwszej monety jest przerażona i wiąże możliwy powrót Bestii z tym, jej rodzinnymi wydarzeniami z poprzedniej części. Nie wierzy bowiem, w to, co się stało.
W pierwszej części narzekałam na szczęście nieopuszczające Forsta. W tej części też trochę go jest, choć nie za wiele. Wszystkie zdarzenia były czymś kierowane, chorym planem, którym ktoś kierował. Przyznam jednak, że dla mnie za mało było opisu całej sekty, która jest naprawdę intrygująca, jej pobudek. Po zakończeniu serii nadal owiana jest aurą tajemnicy, co mi się nie podobało.
Nadal występowały piękne polskie góry, które są zdecydowanie zaletą tej serii. Tutaj jednak nazwy szlaków i szczytów były ograniczone, tak samo jak wszystkie nazwy własne.
Z naturą jednak się nie walczy, człowiek bowiem z góry skazany jest na porażkę. Podobnie jak w starciu z niem. On wszak także był elementem natury.  Destrukcyjnym, ale oczyszczającym. Brutalnym, ale koniecznym.
 Akcja przenosi się z miejsca na miejsce, każdy ma swoje pobudki coś, o co walczy dzięki czemu akcja cały czas jest dynamiczna, nie zwalnia, a książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Przez wszystkie części bardzo polubiłam styl autora, który trafia w sedno wydarzeń, nie jest zbyt zdobny i nadaje większego dynamizmu jednocześnie przekazując też różne wartości, opinie.
Koniec mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się tego, przecież nagły zwrot akcji w samym zakończeniu, bez kolejnego tomu wydaje się mało prawdopodobny, ale książka zostawiła mnie z wielkim szokiem i wręcz łzami w oczach. Do teraz nie dowierzam co się stało i emocje nadal nie ustały.
Zdecydowanie zgadzam się z opinią, że jest to najlepszy tom serii, dawne wady zniknęły, a nowe (prawie) się nie pojawiały. Książka trzyma w napięciu do samego końca. Cała seria naszpikowana jest zwrotami akcji i wydarzeniami, których kompletnie się nie spodziewamy.  Żałuję, że moja przygoda w Forstem już się zakończyła i zdecydowanie sięgnę po inne książki Remigiusza Mroza.
Moje oceny:
 Książki- 8/10
Serii- 8/10
Czytajcie!
Żyjcie!
Snowflake

7 komentarzy:

  1. Nie czytałam tej serii, ale w sumie brzmi dosyć zachęcająco. Szczególnie, że dużo się w niej dzieje i fabuła nas zaskakuje. To zawsze dla mnie wielki plus :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię mroza. Moim zdaniem idealnie, spójnie samknął tę trylogię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją w planach i na pewno przeczytam, bo podoba mi się styl pisania tego autora ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. No muszę się wziąć w końcu za tego Mroza ! :D Dobra, dziwnie to zabrzmialo (wybacz, ze nie bede robic polskich liter, ale mam swiezo pomalowane paznokcie xD).
    Mega szacun za to, ze autor eliminuje swoje wady i wciaz ulepsza wlasne twory. Wow!
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Ekspozycja" bardzo polubiłam, ale to "Przewieszenie" skradło moje serce i rozwaliło je na miliony kawałków ♥ Na szczęście "Trawers" już czeka na mnie na półce i nie mogę się doczekać, kiedy w końcu będę mogła się za niego zabrać. Opisy krajobrazu górskiego w wykonaniu Remigiusza Mroza są wspaniałe, a zakończenia jakie oferuje ten autor to istne szaleństwo.
    Pozdrawiam cieplutko!

    bookmania46.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż głupio mi się przyznać, że nic Mroza nie czytałam xD Wszyscy teraz tak o nim głośno i ogólnie aprobują jego dzieła. Aż szczerze mówiąc, boję się, że będzie to druga Hoover (tak się pisze jej nazwisko?). Chociaż nic jej nie czytałam, to przez natłok dobrych opinii czuję, że mi się nie spodoba xD Czekam aż ktoś skopie tyłek Mrozowi - i może to pociągnie mnie, żebym w końcu zabrała się za jego dzieła xD Znaczy, broń Boże, nie życzę mu wpadki xD Ale potrzebuję czegoś co pociągnie mnie do jego książek :'')
    Chociaż kuszące jest to, że np. w tej książce - akcja dzieje się w Polsce :) To zawsze jakiś plus :D
    O! Tu masz rację! Opisy to zło! Znaczy, ja ogólnie ich nie czytam, a jak czytam - to trzy słowa na krzyż - przez co ostatnio zamiast książkę o zombi wytrzasnęłam o aniołach xD Taki mój los! :')
    Podoba mi się Twój styl pisania - aż dziwię się, że wcześniej tu nie trafiłam - choć obserwuję bloga od jakiegoś czasu - a ig jeszcze dłużej :D Mam nadzieję, że będę częściej do Ciebie wpadać :DD
    No i chciałam Cię poinformować, że wygrałaś "Złego Jednorożca" w konkursie na moim blogu! Twój wiersz skradł moją duszę i serce! <3 :D Gratulacje!
    Więcej u mnie w poście - i napisz mi maila z adresem wysyłki :D #ważnebardzo <3
    Pozdrawiam Cię serdecznie! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, ten Mróz... Byleby nigdy nie skończył wydawać tylu książek :D Właśnie dzisiaj zaczęłam "Trawers" i już wiem, że książka mi się spodoba. Tak właściwie, to jestem już po połowie i mam nawet przeczucia, że będzie to moja ulubiona część trylogii :)

    OdpowiedzUsuń