sobota, 29 kwietnia 2017

Małe jest piękne #1



Hej!
Dzisiaj startuję z nową serią na blogu, która mam nadzieję, że wam się spodoba. Będę w niej polecać krótkie książki (do 300 stron). Wydaje mi się, że krótkie książki są niedoceniane, ponieważ powszechnie uważa się, że na tak niewielu stronach nie da się dobrze rozbudować świata, czy wykreować bohaterów. Uważam, że to błąd i dzisiaj chcę pokazać świetne książki obalające tę tezę.

  1.  „Dusza Cesarza” Brandon Sandersona to ponad stustronicowa książka o dysyc prostej fabule jednak ze wspaniałym pomysłem i przedstawieniem magii oraz świata na dworze. W tak krótkiej książce widzimy intrygi, przekupstwa ale i świetny system magiczny oraz różne poglądy na niego. Poza tym sam pomysł na fabułę, choć prosty jest oryginalny i kibicowałam głównej bohaterce w jej misji. (moja recezja)
     
  2.  „Piąte dziecko” Doris Lessing. to bardzo poruszająca historia z trudną tematyką. Książka bardzo mi się podobała i znalazła się w 3 najlepszych książkach 2016r. Ukazanie choroby, niezrozumienia matki z dzieckiem a jednocześnie wielkiego poświęcenia tejże matki dla swojego syna jest niezwykłe. Książka przeraża pokazując powolne niszczenie się rodzicielki oraz więzi rodzinnych. (moja recenzja)
  3.   „Pan Ibrahim i kwiaty Koranu” Schmitta pokazuje niezwykłą relację między chłopcem a mężczyzną, stającym się dla nim niemal ojcem. Książka pokazuje poznawanie świata przez dziecko, odnajdywanie tajemnicy szczęścia, bo choć Momo zna już niektóre aspekty dorosłego  życia to nie zna jego podstawy, szczęścia. (moja recenzja)
Mam nadzieję, że post wam się spodobał. Jeśli znacie jakieś ciekawe, krótkie książki to proszę mi polecić, chętnie się z nimi zapoznam. :)P
Pozdrawiam!
Snowflake

11 komentarzy:

  1. Folwark zwierzęcy Orwella! :D
    Cudeńko - małe, ale jakże piękne <3
    Nie wiem, czy czytałaś, ale jak nie - polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuje się, chociaż bardziej podobał mi się,,Rok 1984'' to jednak ,,Folwark zwierzęcy'' też jest świetny.

      Usuń
  2. Szczerze powiedziawszy, to nie słyszałam o żadnej z tych książek :) Ale autorów kojarzę :)
    Pozdrawiam,
    Zagubiona w słowach

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście można spotkać cienkie książki a dobre, ale ja i tak wolę cegiełki ;)
    Zgadzam się co do "Duszy cesarza" - aż dziw, że na tylu stronach można było pomieścić tak wiele :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpisuje się pod Folwarkiem! 👆
    I zdecydowanie dopisałabym Siedem minut po północy <3 właśnie zbieram się do napisania recenzji tego cuda, bo nie wiem jak inaczej nazwać tę niespełna 200 stronicową opowieść <3
    A z twoich propozycji ciekawi mnie Sanderson ;) Ale najpierw przeczytam jeden z jego kolosów, bo Z mgły zrodzony od Bożego Narodzenia gapi się na mnie z półki ;>
    Buziak 😘
    Q.

    Otwórz Drzwi do Innego Wymiaru :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo sympatyczny pomysł, teraz tylko wybrać tytuł dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książki chociaż niektóre krótkie potrafią też być cudowne, ja uwielbiam "Dziewczyna z pomarańczami", książka porusza ważne wartości życia :D

    OdpowiedzUsuń
  7. To chyba wstyd, ale nie znam żadnej z wymienionych. Za to bym dodała tu "Oskara i panią Różę" <3

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety żadnej z tych nie znam. Będę musiała to nadrobić. Gdy przeczytałam tytuł posta, od razu pomyślałam o książce "Oskar i Pani Róża.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wybór ciekawy , gdybym miał więcej czasu na dwie skusiłbym się z przyjemnością

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze mówiąc,kojarze tylko pierwszą, ale zgadzam się, że krótkie książki są piękne. Moje ulubione ksiąźki mają mniej niż 200 stron (Oskar i pani Róża, Pies który jezdził koleją). Nie wiem, czy Alchemik nie przekracza tej liczby, ale z tego, co pamiętam, to jest dość krótki, a wart uwagi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń