sobota, 29 lipca 2017

Małe jest piękne #2

Hej!
Uwielbiam krótkie książki. Mogą zachwycać, a do tego są łatwe przy transporcie, co teraz, w czasie wakacji bardzo się przydaje. Przychodzę więc do was ponownie z lubianymi przeze mnie maluchami. Ostatnio tutaj zapytałam się was, co polecacie. Parę książek stamtąd sobie przypomniałam, parę jeszcze na mnie czeka. 
1. "Folwark zwierzęcy" Orwella to pozycja, która najczęściej powtarzała się w komentarzach. Wcale się nie dziwę, bo autor w naprawdę niezwykły sposób przedstawił dzieje Rosji. Jednocześnie
książka w pewien sposób otworzyła mi oczy na temat polityki - czyż te zwierzęta nie są trochę jak obecne społeczeństwo, często nieinteresujące się tym, co dokładnie się dzieje? Dla mnie to książka, która nadaje się do czytaniu nie raz, lecz co jakiś czas, bo z czasem można ją lepiej zrozumieć. Sama ją powtarzałam, a tutaj jest moja opinia. 


2. Czemu ostatnim razem nie pomyślałam o "Oskarze i pani Róży", skoro od tej książki zaczęła się moja sympatia do Schmitta?! Ukazanie życia człowieka przez parę dni z perspektywy dziecka, dziecka, które wie, że umrze - to coś wspaniałego. Zdecydowanie jedna z najbardziej wzruszających pozycji, którą na pewno zapamiętam na całe życie - dowodem jest to, że ostatnio czytałam ją w gimnazjum  i nadal pamiętam uczucia, jakie mną targały, podczas jej czytania.
3. Teraz coś luźniejszego, czyli nowe książeczki poszerzające świat Harry'ego Pottera. Każdy fan chce wrócić do tego świata i to jest właśnie sposób, by zaserwować sobie odrobinę magicznego klimatu. Nie jest to nic ambitnego, lecz bardzo miło się z nimi zapoznać. Recenzowałam już "Baśnie Barda Beedle'a" i "Quidditch przez wieki", a "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć właśni  się czytają i niedługo pewnie  się tu pojawią. Świetna forma przerwy między długimi bądź ciężkimi książkami.
Polecacie jeszcze jakieś ciekawe, krótkie książki? Chętnie je poznam. :)
Pozdrawiam!
Snowflake

20 komentarzy:

  1. Byłabym mocno rozczarowana gdyby Folwarku tu nie było. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście go tu umieściłam, nie zniosłabym Twojego rozczarowania. ;)

      Usuń
  2. polecam "Zbrodnię hrabiego Neville'a", pełno czarnego humoru, czyta się migiem :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem ci szczerze, że mnie "Folwark" zawiódł na całej linii. Za to jeśli chodzi o moje ulubione krótkie książki, to zdecydowanie takie klasyki jak "Mały Książę" oraz "Wielki Gatsby".
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, są różne gusta. "Wielki Gatsby" będzie chyba moją lekturą, więc z pewnością się z nim zapoznam.

      Usuń
  4. czytalam tylko Oskara. Bardzo ja lubie. Jest rpawdziwa i wazna. Poza tym pomaga i wpsiera gdy ktos jest nam bliski chory. Warto :) pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam z krótkich książek "Mały Książę" i "Dziewczyna z pomarańczami"- krótka, ale bardzo wzruszająca książka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Folwark zwierzęcy zdecydowanie tutaj pasuje. Oskara i pani róży jeszcze nie czytałam, ale na pewno będzie to moja lektura w przyszłości, a dodatki do HP to mój aktualny Must Read - szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego jeszcze ich nie mam. Małe objętościowo książki to coś, czego aktualnie szukam, ponieważ za parę dni wyjeżdżam na wakacje i właśnie takie powieści chcę ze sobą zabrać. Mam plan wypożyczyć z biblioteki Baśnie osobliwe Ransoma Riggsa oraz pierwszy tom serii Niefortunnych zdarzeń :)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, ja nie mam jak dostać serii Niefortunnych zdarzeń, a chętnie bym się zapoznała.

      Usuń
  7. Jestem zaskoczona, bo znam wszystkie książki z listy, hehe. Folwark czytałam ostatnio właśnie z tego powodu, że jest krótki. Jak się zdziwiłam, że nie byłam w stanie przeczytać go na raz o.O

    Pozdrawiam!
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czytałam go powoli, to po prostu książka, przy której trzeba chwilę pomyśleć. ;)

      Usuń
  8. Czytałam zarówno "Folwark zwierzęcy" jak i "Oskar i Pani Róża" w gimnazjum, kiedy nie byłam dojrzała emocjonalnie, i ból, strata czy też zło tego świata były mi obce. Te dzieła otworzyły mi oczy na bardzo ważne kwestie, dlatego bardzo sobie je cenię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również miałam je na lektury, ale wydaje mi się, że wtedy aż tak ich nie doceniłam, przynajmniej na pewno nie "Folwarku". To takie lektury, które warto powtórzyć.

      Usuń
  9. Świetne tytuły, ja również dalej pamiętam, jak bardzo emocjonalnie wpłynęła na mnie książka "Oskar i pani Róża". Piękne. Z dodatków do Pottera przeczytałam póki co Baśnie, Quidditch czeka jeszcze w kolejce. A z takim małych, krótkich i równocześnie pięknych książeczek to oczywiście jeszcze "Mały książę" przychodzi mi do głowy :)
    www.bookmoorning.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Małego księcia" na pewno następnym razem uwzględnię, uwielbiam tę lekturę. <3

      Usuń
  10. Dwie pierwsze pozycje czytałam i uwielbiam, a co do książek z uniwersum HP - są jeszcze przede mną.
    Zgadzam się, że takie niedługie, niewielkich gabarytów książki są dobre na podróże! Grube tomiszcza lepiej czytać w domu, a na wakacje dobrze jest mieć coś lekkiego. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałem dwie z trzech książek, o których napisałaś. "Folwark zwierzęcy" jeszcze przede mną, ale mam zamiar przeczytać.

    Hubert z Thelunabook
    http://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń