sobota, 4 czerwca 2016

Sobotnia Snowflake #7 Dlaczego Sunny Snowflake?

Hej!

Ostatnio moje życie jest strasznie monotonne. Szkoła, nauka, sen. W przerwach książki lub "Wodogrzmoty" (dziś skończyłam, uwielbiam tę kreskówkę <3). Natłok sprawdzianów będzie trwał aż do wystawiania ocen, ale na szczęście nadążam z przygotowywaniem postów.

Każda nastolatka marzy o pokazaniu się w Internecie. Skąd mnóstwo blogów. Ale, by prowadzić bloga trzeba mieć jakiś nick. Raczej niewiele osób podpisuje się własnym imieniem, ponieważ to nie jest wyjątkowe, a w sieci chcemy się pokazać jako inne osoby. Lepsze, mądrzejsze, bardziej utalentowane. Staramy się odciąć nasze życie w realu do tego internetowego.

Sama miałam wiele blogów o różnej tematyce. I różnie się na nich podpisywałam (co zadziwiające większość moich nicków zaczynała się od "s"), ale czemu tutaj, teraz używam Sunny Snowflake. Jako że jestem humanem musiałam znaleźć coś ważnego, z przekazem. Czasem przeraża mnie ta nadmierna interpretacja wszystkiego przez humany, żarty, które tylko my rozumiemy. Jednocześnie jest to bardzo przyjemne.

Przez długi czas pisywałam na Pingerze. Brałam tam kiedyś udział w małym konkursie, w którym trzeba było napisać o stworzonej przez siebie planecie. Zainspirowana "Horton słyszy Ktosia" napisałam o płatkach śniegu. Każdy z nich to była inna planeta o różnych mieszkańcach, wyglądzie itp. Był to pierwszy tekst, który został stworzony nie do szkoły. Sprawiło mi to wiele frajdy i utkwiło w pamięci jako wyjątkowa chwila. Konkursu i tak nie wygrałam, ale co tam.

Dlatego Snowflake. Od tej historii, pierwszej radości z pisania. Poza tym zawsze podobała mi się to, że każdy płatek śniegu jest niepowtarzalny i wyjątkowy. Różni się, choćby małym szczegółem. To tak jak ludzie. A czemu po angielsku. Po prostu brzmi lepiej ;)

Sunny było dobrane w sytuacji kryzysowej, kiedy to musiałam wymyślić coś odróżniającego mnie od innych śnieżynek. Po prostu maile i adresy bloga były pozajmowane, więc musiałam wpaść na coś genialnego. Jak byłam mała rodzice mówili na mnie "słoneczko" i to też była jakaś siła kierująca mnie do tego słowa. Poza tym sunny prócz słoneczny znaczy również wesoły, a myślę, że tak można mnie określić. Głośna i wesoła. (Poza tym jest na "s" ^^)

No i tak to się zebrało. Poza tym myślałam o kontraście między ciepłym słońcem, a zimnym śniegiem, ale tu znów wtrąca się moja dusza humana ;) Nie chciałam wybierać nick bez powodu, przecież będzie mnie określał przez (mam nadzieję) bardzo długi czas i nie chciałam, żeby to po prostu dobrze brzmiało. Czy wy też macie do tego takie podejście?

Żyjcie
Sunny Snowflake

4 komentarze:

  1. Ja tworząc mojego obecnego bloga raczej nie zastanawiałam się nad jakimś nickiem. W przypadku moich poprzednich- jak najbardziej. Z tamtych czasów pozostał mi nick "Cheri1998" czy "Claribelle", których do dzisiaj używam na niektórych stronach internetowych :D
    Masz bardzo charakterystyczny ten nick. Zawsze, jak komentujesz mojego bloga to wiem, kim jesteś i nie muszę sprawdzać XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Fani Gravity Falls, łączmy się! Od siebie polecam bardzo Steven Universe, tez piękne.
    Ja zawsze byłam myszą, doslownie od zawsze. Bloguję od 2011, caly czas praktycznie ten sam avatar, cały czas ten sam nick.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm ja również miałam wiele blogów i jakoś nigdy nie zastanawiałam się nad nazwą. Owszem chciałabym brzmieć oryginalnie, jednak w wymyślaniu nicków nie byłam zbyt dobra. A z racji, że moje imię nie jest zbyt często spotykane to na nazwę nie jest takie złe :D A przez dwa "A" to tylko dlatego, że w grze taki nick pasował i cóż. Tak zostało :)
    Ale dobrze, że Ty masz do tego taką wartość sentymentalną ^^

    Pozdrawiam:)
    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś bardzo kreatywna :)
    Ja także często podpisuję się i podpisywałam się pod różnymi nazwami, ale w 99% te nazwy mają dla mnie duże znaczenie :))

    https://triviaaboutme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń