sobota, 6 sierpnia 2016

Podsumowanie i ulubieńcy lipca 2016


Hej!
Znów na blogu była mała przerwa i zastój spowodowany masą roboty, za który serdecznie przepraszam Was jak i samą siebie. Dziś postanowiłam spróbować czegoś nowego i napisać post, w którym przedstawię miesięczne książkowe podsumowanie oraz rzeczy, które szczególnie mi się spodobały. Lipiec był dziwnym miesiącem. Wakacyjne rozleniwienie przeplatało się z dniami, w których robiłam bardzo dużo oraz spotkaniami z przyjaciółmi.

Przeczytane
Niestety przez to wszystko bardzo mało przeczytałam. Na początku wyniki były dobre, później mój zapał ostygł, szczególnie przy jednej książce.

Tak więc w lipcu przeczytałam:
  • "Chłopców" Jakuba Ćwieka którzy bardzo mi się spodobali i już napisałam recenzję
  • "Ekspozycję" Remigiusz Mroza, czyli kolejną trafioną książkę, które recenzja również się pojawiła
  • "Znalezione nie kradzione" Stephena Kinga, która mnie zawiodła, ale o tym będziecie mogli poczytać już w środę ;)

Obecnie czytam

"Oblubienice wojny" Helen Bryan towarzyszą mi już drugi tydzień i w końcu dziś rano udało mi się je dokończyć. Opinia również pojawi się na blogu.


Chcę przeczytać
  • "Droga cienia" Brent Weeks, to książka którą pożyczyła mi moja przyjaciółka, za co serdecznie jej dziękuję. Mam zamiar jeszcze dziś ją zacząć.
  • "Inne zasady lata" Benjamina Alire Saenza zostały przeze mnie dorwane ostatnio po promocji. Słyszałam o tej książce dużo dobrego i z pewnością będzie idealnym wyborem na wakacje. ;)
  • "Bezcenny" Zygmunta Miłoszewskiego jest podobno ciężką lekturą, dlatego wątpię, żebym znalazła na nią czas w roku szkolnym i chcę ją przeczytać w sierpniu.
  • "Zwiadowcy" Johna Flanagana to książka, do której wracam po kilku latach. Pamiętam, że lubiłam tę serią, więc na pewno się nie zawiodę. :)
  • "Księżyc Myśliwych" Katarzyny Krenz i Julity Bielak zachęcają mnie klimatem mroczności i tajemnicy. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

W lipcu szczególnie polubiłam:

  • "Iluzję" oraz "Iluzję 2". Tak się złożyło, że pierwszą część oglądałam z przyjaciółką, a potem zorientowałyśmy się, że za parę dni ma wyjść druga część i wybrałyśmy się na nią całą paczką. Filmy te na pewno nie są do przemyśleń, typowe kino rozrywkowe, jednak na dobrym poziomie z fajnymi bohaterami i ciekawą fabuła. Z drugiej części szczególnie pozostała mi w pamięci Lula oraz scena z kartami.
(źródło)
 
  • Of monster and men, a szczególnie album "My Head Is An Animal", który tak właściwie słucham teraz nieustannie. Klimat ich piosenek jest tak niezwykły, nie da się tego opisac. Tego po prostu trzeba posłuchać. Według mnie "Sloom" "Slow And Steady", "King And Lionheart", czy "Lakehouse" to prawdziwe perełki i na zawsze zostaną w moim serduszku.
(źródło)

  • Warszawę! W sumie nigdy nie lubiłam stolicy, ale spędzając w niej wiele świetnych chwil z przyjaciółmi, odwiedzając te wszystkie księgarnie oraz pijąc pyszną kawę poczułam urok tego miejsca, Warszawiaków, szczególnie tych starszych, którzy byli bardzo pomocni i kulturalni oraz wspomnień tam powstałych.
A czy Wy macie coś wyjątkowego, co polubiliście w lipcu lub przeczytaliście jakieś fajne książki? Chętnie poczytam o tym w komentarzach :)

Żyjcie!
Snowflake

5 komentarzy:

  1. "Drogę cienia" już nieraz miałam w ręku w bibliotece, ale zawsze ją odkładałam ;) Jakoś nie mogłam się przemóc, aby ją wypożyczyć. "Inne zasady lata" też kupiłam bardzo tanio, ale jeszcze nie przeczytałam. Ta polska okładka jest obrzydliwa w porównaniu do amerykańskiej - nie żebym marudziła ;)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci udanego sierpnia!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed chwilą sprawdziłam amerykańską okładkę. Jezu, jest boska *.* Wcześniej myślałam, że nasza okładka jest ok, teraz zrozumiałam, że spartaczyli ^^

      Usuń
  2. U mnie lista książek do przeczytania ciągnie się w dziesiątki... Na półce mam tylko własnych jakieś 25.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Iluzja" - i pierwsza, i druga część - bardzo mi się podobała. :) Wiadomo, może trochę przesadzone, ale miło się oglądało. W sam raz na wakacje.
    Muszę wreszcie sięgnąć po Mroza! Ale na półkach nadal mam ze trzydzieści nieprzeczytanych książek... Najśmieszniejsze jest to, że mimo iż wiem, że ze wszystkim się nie wyrobię, i tak chodzę do biblioteki i dokładam sobie jeszcze lektur stamtąd. xD
    Bardzo chciałabym też przeczytać "Oblubienice wojny". ;_;
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
  4. Lipiec to dla mnie był kompletny chill out - dopiero końcówka, czyli ŚDM na dłużej zapadną mi w pamięci ;)
    Ale cieszę się Twoim szczęściem :*

    OdpowiedzUsuń