sobota, 3 grudnia 2016

Podsumowanie i ulubieńcy listopada

Hej!

Ostatni raz podsumowanie miesiąca wstawiałam chyba w lipcu, więc nie mam co linkować poprzedniego. ;)

Dziś przychodzę do was właśnie z podsumowaniem i ulubieńcami miesiąca. Listopad był dla wielu osób skutkiem książkowej depresji i upadku, ponieważ na pierwszy plan wysuwają się lektury. Pogoda również nie dopisuje. Lecz trzeba patrzeć na dobre aspekty, już niedługo święta więc i duży zastrzyk książek. ;)



Przeczytane:
     
  • Molier "Świętoszek" (lektura)
  • Eric-Emmanuel Schmitt "Zapasy z życiem"
  • Brent Weeks "Poza cieniem"
  • Johann Wolfgang Goethe "Cierpienia młodego Wertera" (lektura)
  • Remigiusz Mróz "Przewieszenie"
  • Adam Mickiewicz "Dziady cześć IV" (lektura)
  • Remigiusz Mróz "Trawers"
  •  
    Jestem z siebie dumna, bo lektury są w mniejszości i pomiędzy nimi udało mi się upchnąć aż cztery książki, niektóre bardzo grube. "Świętoszka" chyba przeczytałam w listopadzie, choć mógł być to koniec października, tak samo "Trawers" kończyłam pierwszego.

Razem przeczytałam 1969 stron,  czyli około 66 stron dziennie.

Najlepsza książka: "Trawers" Remigiusza Mroza
Najgorsza książka: "Zapasy z życiem" Erica-Emmanuela Schmitta

W listopadzie szczególnie polubiłam:
  • "Dr. Strange'a" obejrzanego pod koniec października. Zachwycił mnie efektami specjalnymi i naprawdę fajnym humorem (Beyoncé). Prosta fabuła i znany schemat został tu naprawdę fajnie przedstawiony i po seansie byłam naprawdę zachwycona.
  • "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" doceniłam m.in. przez sentyment, którym dzielę cały świat wykreowany prze J.K. Rowling oraz same postaci zwierzaków, które były bardzo urocze i prześmieszne. Efekty również były fajne, fabuła ciekawa, niezbyt zawiła, ale zaskakująca. Myślę tylko, że za dużo dzieci chodzi na ten film, który momentami był mroczny i dla młodszego widza pewnie przerażający.
























  • Nie wierzę, że o tym piszę, ale szydełkowanie. Wolne chwile przed spaniem, lub przy jakimś filmie/filmiku/serialu spędzałam na robienie podkładek pod kubki czy czapki. Naprawdę odstresowujące. :)
 
W tym miesiącu tyle. Resztę czasy marnowałam przeznaczałam na naukę. ;)
A jak wam minął ten miesiąc? Ile książek przeczytaliście?
Pozdrawiam!
Żyjcie!
Snowflake

12 komentarzy:

  1. Współczuję CI, że musiałaś czytać "Cierpienia młodego Wertera", dla mnie była to najgorsza z możliwych lektur, do dziś stoi niedokończona na półce.
    Zapasów z życia jeszcze nie czytałam, ale lubię styl Schmita, jestem ciekawa, co Cię tak zdenerwowało w tej książce, że stała się ona najgorszą pozycją w listopadzie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że miesiąc obfity w książki Mroza, zresztą u mnie podobnie ;) Tylko jeszcze "Trawers" przede mną, ale po takim zakończeniu "Przewieszenia" jestem pewna, że już w najbliższym czasie zabiorę się za tę książkę. Życzę zaczytanego grudnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie listopad wypadł bez szału. Pod koniec miesiąca trudno było mi się zabrać za jakąkolwiek książkę :(
    Życzę ci udanego grudnia.
    Ola z bookwithhottea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Te lektury. :DD
    U mnie kiepsko w tym miesiącu. ;/

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też mam wrażenie, że większość blogerów niestety poległa w listopadzie, w tym ja sama :/ U mnie dość spontanicznie rozpoczął się remont, wiec zostałam mistrzynią malowania, szpachlowania, składania mebli, zupełnie zabrakło mi czasu na książki. A jesli chodzi o Fantastyczne zwierzęta... NEWT JEST OMNOMNOMNOM :* Serio, tak przeuroczego bohatera od dawna nie widziałam ;)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  6. "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" obejrzę z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę, że udało Ci się obejrzeć "Dr. Strange'a".
    Ja pod choinkę zapewne nie dostanę żadnej książki ;) U mnie wszyscy wychodzą z założenia, że mam ich za dużo ;P Ehhh... nie rozumieją moich potrzeb ;P
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że nie byłam na filmie "Doctor Strange" w kinie :( Jak widziałam recenzje z fragmentami filmu to byłam wręcz zachwycona.
    Ja w listopadzie przeczytałam może z dwie książki XD Próbna matura i jesienna chandra działają na mnie w naprawdę negatywny sposób :/
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję przeczytania 7 książek.
    Jutro jadę do kina na Dr Strange; mam nadzieję, że film spodoba mi się tak samo jak Tobie.
    O ,,Fantastycznych zwierzętach...'' myślałam, ale... jakoś zrezygnowałam. Chociaż kto wie, premiera jeszcze za kilkanaście dni.
    Pozdrawiam! :)
    magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. No no, gratuluję Ci tylu przeczytanych! :D
    Teraz grudzień, święta, to machnij z 15! A co, jak się bawić, to się bawić :D
    Na Fantastyczne zwierzęta się oczywiście nie wybrałam, ale mam nadzieję, że będzie okazja je obejrzeć :D
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko! Zapomniałam dodać, że też lubię szydełkować, piona! xD

      Usuń