środa, 26 lipca 2017

J. K. Rowling "Quidditch przez wieki"



„Quidditch przez wieki” to następna z książek, które mają wzbogacić o szczegóły świat magii wykreowany przez J. K. Rowling. Ta, jak sam tytuł wskazuje, ma przybliżyć czytelnikowi najpopularniejszy sport czarodziejów – quidditcha. Przyznam, że tej książeczki byłam najbardziej ciekawa. Czy sprostała moim oczekiwaniom?
 Książka podzielona jest na rozdziały, każdy zajmujący się inną kwestią. Zaczynając od miotły, przez początki Quidditcha po spis drużyn, mamy tu wszystko związane z tym sportem. Prócz tego znajdziemy rozdział o innych grach miotlarskich, co bardzo mi się spodobało, przecież cały świat czarodziejów nie może grać tylko w jedno.

Wiele kwestii zostało fajnie rozwiązanych, np. czemu akurat miotły i jak pojawił się złoty znicz. Zdecydowanie pomyślano nad tymi kwestiami i wybrano ciekawe, lecz nie przesadzone rozwiązania. Czarodzieje nie są tu również idealizowani przy tych wszystkich kwestiach, były wśród nich spory dotyczące tego sportu, ciekawe faule oraz wręcz akty bestialstwa.

Książeczka stylizowana jest na historyczną, znajdziemy tu wiele listów, artykułów czy rycin, dotyczących tekstu. Jest też wiele nazwisk, które jednak mało mnie obchodziły  teraz nie powtórzyłabym żadnego z nich. Nie podoba mi się również czcionka chwilami stylizowana na starodawną, trudno się ją czyta.

Prócz historii Quidditcha czytelnik zapoznaje się ze spisem najpopularniejszych fauli, ciekawych zagrań oraz drużyn brytyjskich i irlandzkich. To akurat bardzo mi się spodobało, wiele drużyn kojarzy się już z serii książek o Harrym Potterze. Na szczęście autorka nie zatrzymała się jedynie na tym obszarze i jest również rozdział o Quidditchu na świecie, gdzie ukazane są rozwój tego sportu i jego tradycje na różnych obszarach. Jest też polski akcent, mianowicie  Gargulce z Grodziska oraz postać znanego szukającego, Józefa Wrońskiego, od którego nazwiska pochodzi znane zagranie – zwód Wrońskiego.
Książka jest stylizowana na pożyczoną z biblioteki Hograwtu, przez co jest w niej karta biblioteczna. Fajnym pomysłem są też pochlebne opinie o książce. W obu przypadkach jednak użyte są nazwiska znane jedynie z serii o Harrym Potterze, co jest bardzo nielogiczne. Gdyby dodać tu parę nieznanych nazwisk byłoby lepiej.
Co do wydania, bardzo lubię tę okładkę. Jest bardzo prosta, ale rzuca się w oczy. Każdy rozdział rozpoczyna piękna ilustracja. Poza tym są ryciny i odróżniające się teksty, o których już wspominałam – dodają bardzo dużo charakteru historycznej książki. Jest też wiele herbów – przy spisie klubów, graczy czy scen historycznych meczów. Jak zwykle wydanie nie zawodzi.

Również i ta książka zasila konto organizacji Lumos, o której pisałam już trochę tutaj, ale również Comic Relief, również wspierającą dzieci, szczególnie w trudnych okolicznościach – miejscach przemocy, wojny czy zaniedbywania. Dlatego zakup tej książki to bardzo szlachetny czyn (pisze Sandra, która wypożyczyła ją z biblioteki).

Podsumowując, „Quidditch przez wieki” to naprawdę dobry dodatek do świata magii. Podobała mi się trochę mniej niż „Baśnie Barda Beedle'a”, jednak i tak była bardzo ciekawa. Polecam, szczególnie dla fanów serii. Przy okazji można wspomóc naprawdę szczytne cele! 
Moja ocena 7/10
Do następnego posta!
Snowflake

4 komentarze:

  1. Odkąd tylko te trzy podręczniki do Hogwartu miały swoją premierę, bardzo chcę je przeczytać <3
    Całe szczęście że są dostępne w mojej bibliotece - czas najwyższy nadrobić zaległości! ;)
    No i te ilustracje są prześliczne <3
    Pozdrawiam!
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajna sprawa. :D Będę musiała kiedyś nabyć parę książek związanych z HP i trochę odświeżyć sobie ten świat, szczególnie że niedawno byłam w USJ, a tam - właśnie w Hogwarcie. Niezapomniane przeżycie! *o*

    OdpowiedzUsuń
  3. czytałam ją dawno temu, jeszcze w poprzednim wydaniu. nie było aż tylu rysunków :( przyznam, że ta książeczka troszkę mnie zanudziła xd zdecydowanie wolę Baśnie, piąteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Póki co czytałam tylko Baśnie, Fantastyczne zwierzęta czekają na półce, a Quidditch póki co jeszcze w księgarni xd

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń